<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom"><id>tag:litteken.blog.co.uk,2009-11-12:/</id><title>form an arrow  point at us</title><link rel="self" href="http://litteken.blog.co.uk/feed/atom/posts/"/><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/"/><generator version="1.0">MokoFeed</generator><updated>2009-11-12T21:21:34+01:00</updated><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2007-04-01:/2007/04/01/love_is_blind~2013510/</id><title>love is blind</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2007/04/01/love_is_blind~2013510/"/><author><name>litteken</name></author><published>2007-04-01T13:13:29+02:00</published><updated>2007-04-01T13:13:29+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;z zimna się trzęsę-w to chcę wierzyć. odliczam dni a o skupienie trudno mi jak nigdy. masz wszystko kochane, każdy kawałek ciała i głos. minął rok od wakacji prawie, i może wtedy coś drgnęłoby. ale minął rok, cały rok. tyle miesięcy, i nie dziwię się ale tak bardzo bym chciała.
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2007/04/01/love_is_blind~2013510/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2007-01-23:/2007/01/23/wannabe~1609503/</id><title>wannabe</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2007/01/23/wannabe~1609503/"/><author><name>litteken</name></author><published>2007-01-23T21:24:26+01:00</published><updated>2007-01-23T21:24:26+01:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;drugi dzień bez telefonów, sporo mnie to kosztuje. ale w końcu przyjdzie taki moment, że będziesz mi obojętny zupełnie. że ze spokojnym sercem odłożę słuchawkę kiedy ty zadzwonisz w końcu.kiedy ci nie wyjdzie z nią.idziesz niezdarnie ze spuszczoną spoconą po wuefie głową, tak jak chodziłeś ze mną. i uwodzisz ją w szatni, rozmawiacie o filmach, bo to wasz wspólny temat. może słyszałeś dziś, nie obchodzi mnie to. to jest niepsrawiedliwe, że właściwie jej nie znam, a już nienawidzę. a ty nie potrafisz się zachować, tylko po prostu zmieniasz uwagę, obrót 180 stopni. i ignorujesz mnie swoim cielęcym wzrokiem, który mówi :no co? nie mam czasu, matura, ona, idiotko, nie wiesz?&lt;/p&gt;
	&lt;p&gt;pierdolony idioto.inaczej się takie sprawy załatwia.szczerze cie nienawidzę całym swoim sercem, które mnie boli.
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2007/01/23/wannabe~1609503/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-09-14:/2006/09/14/it_s_something_unpredictable~1126546/</id><title>it's something unpredictable</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/09/14/it_s_something_unpredictable~1126546/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-09-14T20:06:51+02:00</published><updated>2006-09-14T20:06:51+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;powinnam juz pościelić.wiem jak ma wyglądać każdy następny dzień, ale kiedy budzę się rano plany szlag trafia.i wiem to, ale nadal planuję.&lt;br&gt;
mój dom nie jest odpowiedni.nie można się skupić.za duzo wygód, kiedyś sobie nie poradzę w życiu.&lt;br&gt;
dziś myślałam o zakładaniu rodziny, o opłacaniu mieszkania.o kilku osobach.o tym jak to jest.że się zostawia kogoś, czy można?chociaż się tęskni to się zostawia i żyje dalej.chyba tak się właśnie robi.tak można.potrzebuję tylko dobrej odskoczni i już mnie nie ma w jakiś sposób.&lt;br&gt;
jak to będzie za rok?&lt;/p&gt;
	&lt;p&gt;&lt;em&gt;How can I not even cry?&lt;br&gt;
For such a big thing in my life&lt;br&gt;
The pain it takes the part of me&lt;br&gt;
Turn around and say goodbye&lt;/em&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/09/14/it_s_something_unpredictable~1126546/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-09-13:/2006/09/13/i_m_not_ready_for_world~1121205/</id><title>i'm not ready for world.</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/09/13/i_m_not_ready_for_world~1121205/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-09-13T06:44:35+02:00</published><updated>2006-09-13T06:44:35+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;kiedy płatki nasiąkną mlekiem, dopiero mogę je zjeść.od początku i od nowa staram się zabrać za wszystko.jedną ręką, dwoma.
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/09/13/i_m_not_ready_for_world~1121205/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-09-01:/2006/09/01/the_night_i_ve_lost_my_head~1089619/</id><title>the night i've lost my head</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/09/01/the_night_i_ve_lost_my_head~1089619/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-09-01T20:40:35+02:00</published><updated>2006-09-01T20:40:35+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;wszystko jest spokojne i ciche.kończy się sen do 9.30, ale to nic. babcia mówi, że wyglądam jak laleczka. dawno mnie nie widziała. jestem spokojna.&lt;/p&gt;
	&lt;p&gt;&lt;em&gt;why did we have to meet?&lt;br&gt;
&lt;/em&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/09/01/the_night_i_ve_lost_my_head~1089619/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-08-22:/2006/08/22/they_couldn_t_get_me_out~1060927/</id><title>they couldn't get me out</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/08/22/they_couldn_t_get_me_out~1060927/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-08-22T21:58:43+02:00</published><updated>2006-08-22T21:58:43+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;&lt;em&gt;is there something in the mirror when you shut the light?&lt;/em&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/08/22/they_couldn_t_get_me_out~1060927/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-08-01:/2006/08/01/don_t_you_dare_to_point_your_finger_at_m~1006485/</id><title>don't you dare to point your finger at me</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/08/01/don_t_you_dare_to_point_your_finger_at_m~1006485/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-08-01T21:49:09+02:00</published><updated>2006-08-01T21:49:09+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;ludzie jak cholera i wszystko jak cholera.założę folię ochronną grubości mojej wytrzymałości i bliżej was szuje nie wpuszczę.wszystko paruje, wszystko.żołądek się wykręca sam pod wpływem tego wszystkiego co w siebie wpuszczam.&lt;/p&gt;
	&lt;p&gt;&lt;em&gt;don't you dare to point your finger at me&lt;br&gt;
look at yourself&lt;br&gt;
i'm not the one you want me to be&lt;br&gt;
look at yourself&lt;/em&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/08/01/don_t_you_dare_to_point_your_finger_at_m~1006485/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-06-18:/2006/06/18/feel_for_you~892275/</id><title>feel for you</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/06/18/feel_for_you~892275/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-06-18T21:56:01+02:00</published><updated>2006-06-18T21:56:01+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;zdrapałam całą odżywkę z paznokci, pomalowałam na nowo. torba wypełniona, ale to nie koniec.tak tylko, żeby zacząć. jutro odzyskam pieniądze i znowu coś do przodu.&lt;br&gt;
żałość.że mówię takie głupie rzeczy.i ktoś tego musi słuchać.mama zostanie sama tutaj.może na działkę z babcią będzie jeździła.&lt;br&gt;&lt;br&gt;
dziś stałyśmy na balkonie.przerwałam czytanie.potem było milczenie.jest tyle rzeczy, o których chciałabym porozmawiać.ona też ma ich wiele.ale coś nas blokuje.&lt;br&gt;&lt;br&gt;
dziś przypominam sobie "feel for you" i taniec, kiedy się o tej piosence mówiło.ci ludzie-inny świat zupełnie.tańczyłam raz, a potem patrząc wyciągnęłam rękę i pomógł mi wstać.jakoś bez słów.nie wiem co się z nim dzieje, nawet nie wiem, jak ma na imię, ale taniec pamiętam. i piosenkę.&lt;br&gt;
dziś jest taki dzień, kiedy patrząc w lustro czuję się ładna.i obracam się, a spódnica ze mną.pójdę spać.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;em&gt;This one is for you for you&lt;br&gt;
Only for you&lt;br&gt;
Just give in to it never think again&lt;br&gt;
I feel for you&lt;br&gt;
&lt;/em&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/06/18/feel_for_you~892275/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-06-13:/2006/06/13/oko~877970/</id><title>oko</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/06/13/oko~877970/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-06-13T22:19:26+02:00</published><updated>2006-06-13T22:19:26+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;dziś boli mnie głowa od słońca.od trzech dni wracam za późno, by na balkonie było tak, jak chcę. mnóstwo pyłków w powietrzu, lato w końcu, a ja kicham i głowę mam ciężką. ale to nic.to też nic.&lt;br&gt;&lt;br&gt;
zastanawiam się, jak to będzie.potem sama w autobusie przez trzy dziesiątki godzin.czarne plamki przed oczami i idę spać.&lt;/p&gt;
	&lt;p&gt;&lt;em&gt;i'm quite sure that you'll tell me&lt;br&gt;&lt;br&gt;
just how i should feel today&lt;/em&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/06/13/oko~877970/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-06-11:/2006/06/11/nights_are_still_cold~871081/</id><title>nights are still cold.</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/06/11/nights_are_still_cold~871081/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-06-11T21:35:42+02:00</published><updated>2006-06-11T21:35:42+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;wszystko nierealne.z łatwościa wypowiadam rzeczy.&lt;/p&gt;
	&lt;p&gt;boję się bardzo.a potem cieszę.nie mogłabym tu zostać.przypomniały mi się te lata spedzane an soiedlu, kiedy chodziło się po lody do sklepu a wszyscy jechali nad morze.nie chce tak.dlatego ta radość.i w ogóle.
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/06/11/nights_are_still_cold~871081/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-06-09:/2006/06/09/to_predict~865993/</id><title>to predict</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/06/09/to_predict~865993/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-06-09T16:40:00+02:00</published><updated>2006-06-09T16:40:00+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;kogo widzę, co się stać ma jutro, śni mi się zmienione dzień wcześniej. śnią mi się postaci autentyczne, w sytuacjach, które albo są zawstydzające, albo bardzo, bardzo dziwne.&lt;br&gt;
gdzie pojawiłam się z siostrą, tam wybuchał pożar.właściwie wszystko wokół ognia-teraz to widzę. zbudziłam się przed chwilą z 4-godzinnej drzemki. do domu szłam drzemiąc.gdyby droga była prosta, zamknełabym oczy i zasnęła idąc.&lt;/p&gt;
	&lt;p&gt;właśnie mi ucieka ostry dyżur.
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/06/09/to_predict~865993/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-06-04:/2006/06/04/~854070/</id><title>***</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/06/04/~854070/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-06-04T21:56:10+02:00</published><updated>2006-06-04T21:56:10+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;jest cicho i zimno.wiem,przesada.dziecinne to wszystko.
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/06/04/~854070/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-06-03:/2006/06/03/z_przeklea_324_stwem_w_tytule~851836/</id><title>z przekleństwem w tytule.</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/06/03/z_przeklea_324_stwem_w_tytule~851836/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-06-03T20:45:26+02:00</published><updated>2006-06-03T20:45:26+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;jest mi potwornie przykro.może i z racji sobotniego wieczoru,a może w ogóle.krzyczę, bo okna są otwarte, bo świat jest zły.&lt;br&gt;
i jestem dziecinna, niepoważna znowu.decyzje, które miały zostać podjęte, zmieniły się o pewny kąt, którego nie potrafię zmierzyć.bo już nie wiem.
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/06/03/z_przeklea_324_stwem_w_tytule~851836/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-05-31:/2006/05/31/6~844704/</id><title>6.30</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/05/31/6~844704/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-05-31T21:15:56+02:00</published><updated>2006-05-31T21:15:56+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;to było oczywiste, że dziś nic się nie uda. milion czarnych kropek, w końcu jedna duża, bo zbyt szybko podnosisz się z łóżka.głód, którego nie chcesz zaspokoić bo mdli cię na samą myśl.&lt;br&gt;
a potem to zrzucasz z siebie jak kurtkę.spłukujesz jak wodę po kąpieli. jest 22:11.&lt;/p&gt;
	&lt;p&gt;&lt;em&gt;you made me a shadowboxer, baby&lt;br&gt;
i wanna be ready for what you do&lt;/em&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/05/31/6~844704/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-05-30:/2006/05/30/~839669/</id><title>*</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/05/30/~839669/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-05-30T08:14:18+02:00</published><updated>2006-05-30T08:14:18+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;po prostu wszystko mnie boli i leżę. powiedz mi, jak ty to robisz?
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/05/30/~839669/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-05-28:/2006/05/28/i_was_the_one_worth_leaving~836560/</id><title>i was the one worth leaving</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/05/28/i_was_the_one_worth_leaving~836560/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-05-28T23:23:26+02:00</published><updated>2006-05-28T23:23:26+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;już mi nie bedzie pachniała twoja szyja. tu gdzie się zaczyna obojczyk. nie mam siły zebrać rzeczy, twoich ode mnie, moich od ciebie. bo to dopiero się stało. może jutro znowu się nabiorę.&lt;br&gt;
dziwnie spokojnie mi dziś. tylko o 12.39 bolało mnie serce.potem tylko nerwy przez władysława grabskiego i jego reformy.chcę stąd wyjechać, odpoczać od ciebie, żebyś się przekonał.i będzie za późno.&lt;/p&gt;
	&lt;p&gt;&lt;em&gt;and maybe we'll get lucky and we'll both grow old&lt;br&gt;
well i don't know i don't know i don't really think so&lt;/em&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/05/28/i_was_the_one_worth_leaving~836560/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-05-23:/2006/05/23/i_nic_jua~824072/</id><title>i nic.już.</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/05/23/i_nic_jua~824072/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-05-23T21:50:54+02:00</published><updated>2006-05-23T21:50:54+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;wiem, co by było gdyby. byłoby lepiej.a teraz siedzę tłumacząc słowa z języka, którego nie rozumiem, z oczami przez które nic nie widać, z bólem zamostkowym i śpiewając &lt;em&gt;jeśli zwątpisz choć raz, to choćbyś z pistoletem zaszedł mi drogę, powrotów nie będzie.&lt;/p&gt;
	&lt;p&gt;&lt;/em&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/05/23/i_nic_jua~824072/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-05-21:/2006/05/21/oh_well~817959/</id><title>oh well</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/05/21/oh_well~817959/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-05-21T19:25:25+02:00</published><updated>2006-05-21T19:25:25+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;tak zmęczona niczym, że aż mi wstyd.znów telefon i to jakbyś kopał psa. nic już nie zrobię. gdzie ja mam zapasy obojętności? no gdzie?&lt;/p&gt;
	&lt;p&gt;rozkleić też nie wolno mi się.&lt;/p&gt;
	&lt;p&gt;&lt;em&gt;it's burning me up&lt;br&gt;
i've heard it enough&lt;/em&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/05/21/oh_well~817959/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-05-18:/2006/05/18/i_can_not_erase_it~810203/</id><title>i can not erase it</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/05/18/i_can_not_erase_it~810203/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-05-18T18:59:20+02:00</published><updated>2006-05-18T18:59:20+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;odskakują mi nogi, ręce, gdy tylko ktoś dotknie. spróbuję pić magnez, wapno. jeśli nie minie zacznę się martwić. tym.&lt;/p&gt;
	&lt;p&gt;&lt;em&gt;My body is your body&lt;br&gt;
I won't tell anybody&lt;br&gt;
If you wanna use my body&lt;br&gt;
Go for it, yeah&lt;/p&gt;
	&lt;p&gt;&lt;/em&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/05/18/i_can_not_erase_it~810203/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-05-15:/2006/05/15/i_don_t_want_you_to_be_alone_down_there~802669/</id><title>i don't want you to be alone down there</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/05/15/i_don_t_want_you_to_be_alone_down_there~802669/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-05-15T22:03:21+02:00</published><updated>2006-05-15T22:03:21+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;teraz pyta &lt;em&gt;płaczesz?&lt;/em&gt; i mówi o pizzy z bekonem. i to jest dobre. mimo tego, że kiedy opuszczamy mieszkanie nie wolno mi go dotykać.&lt;br&gt;
jutro jedziemy na koncert, bo jakoś się udaje. a potem najgorsze wakacje w życiu.&lt;/p&gt;
	&lt;p&gt;How do, how do you do?&lt;br&gt;
My name is you
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/05/15/i_don_t_want_you_to_be_alone_down_there~802669/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-05-05:/2006/05/05/try_to_read_between_the_lines~778795/</id><title>try to read between the lines</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/05/05/try_to_read_between_the_lines~778795/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-05-05T21:42:54+02:00</published><updated>2006-05-05T21:49:11+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;chciałabym i mogła mówić tekstami piosenek(właśnie wydawało mi się, że po klawiaturze chodzi robak.&lt;/p&gt;
	&lt;p&gt;&lt;em&gt;&lt;br&gt;
Tell me am i right to think that there could be nothing better&lt;br&gt;
Than making you my bride and slowly growing old together&lt;br&gt;
Don't you feed me lines about some idealistic future&lt;br&gt;
Your heart won't heal right if you keep tearing out the sutures&lt;br&gt;
&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
	&lt;p&gt;jestem panem młodym.
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/05/05/try_to_read_between_the_lines~778795/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-05-04:/2006/05/04/w_to_niebo_ktore_zawsze_niebieskie_jest~776241/</id><title>w to niebo, które zawsze niebieskie jest</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/05/04/w_to_niebo_ktore_zawsze_niebieskie_jest~776241/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-05-04T19:52:55+02:00</published><updated>2006-05-04T19:52:55+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;nie wierzę w fatum i inne, horoskopy czytam dla zabawy. ale zawsze kiedy tylko najmniejszy neuron wyśle informację do mojego mózgu, że jest dobrze-wszystko pęka jak bańka mydlana.&lt;br&gt;
już nie wpadam w szał, już jestem zmęczona rzucaniem się. dzwonieniem. proszeniem. błaganiem. krzykami. sobą. tym całym żałosnym zachowaniem.&lt;br&gt;
i nie warto poświęcać czegoś dla kogoś.nie warto. cholera jak bardzo.
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/05/04/w_to_niebo_ktore_zawsze_niebieskie_jest~776241/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-04-26:/2006/04/26/jak_to_zwyka_322_ea_347_robia_263_ty~758109/</id><title>jak to zwykłeś robić ty</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/04/26/jak_to_zwyka_322_ea_347_robia_263_ty~758109/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-04-26T19:25:59+02:00</published><updated>2006-04-26T19:25:59+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;wystarczy mi.już.
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/04/26/jak_to_zwyka_322_ea_347_robia_263_ty~758109/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-04-22:/2006/04/22/so_it_s_like_you_re_getting_numb~748153/</id><title>so it's like you're getting numb</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/04/22/so_it_s_like_you_re_getting_numb~748153/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-04-22T21:30:39+02:00</published><updated>2006-04-22T21:30:39+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;nagle okazuje się, że znasz mnóstwo ludzi, a nawet jeśli nie znasz, to poznasz. i wspólne zainteresowania, nazwiska znane łączą ludzi o zupełnie nie-znanych nazwiskach. boli mnie żołądek ale ładny dzień, więc pocierpię. na zdrowie/i uniosła kubek z herbatą/
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/04/22/so_it_s_like_you_re_getting_numb~748153/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-04-19:/2006/04/19/i_ll_keep_digging_till_i_feel_something~740486/</id><title>i'll keep digging till i feel something</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/04/19/i_ll_keep_digging_till_i_feel_something~740486/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-04-19T22:09:42+02:00</published><updated>2006-04-19T22:09:42+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;dziś leżałam na łóżku i kuląc nogi pod brodę chciałam ramion-dużych, ciepłych i należących do człowieka, który może chociaż udawać, że nie myśli o seksie i powiedzieć mi coś do ucha.&lt;/p&gt;
	&lt;p&gt;bo pytam "napiszesz mi coś?" i słyszę "co mam ci napisać?" i to jest już koniec a jesteśmy dla tego brudu, który nazywam czułością, żeby się łudzić.
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/04/19/i_ll_keep_digging_till_i_feel_something~740486/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-04-17:/2006/04/17/cause_i_don_t_have_much_to_say~734463/</id><title>cause i don't have much to say</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/04/17/cause_i_don_t_have_much_to_say~734463/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-04-17T19:32:48+02:00</published><updated>2006-04-17T19:32:48+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;dziwne jest to, że szał i furia a potem ręce. chciałabym się dowiedzieć co tak naprawdę było przyczyną cięcia z panem odległym w czasie i przestrzeni. no co?&lt;/p&gt;
	&lt;p&gt;&lt;em&gt;"For of all sad words of tounge or pen,&lt;br&gt;
The saddest are these: It might have been"&lt;/em&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/04/17/cause_i_don_t_have_much_to_say~734463/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry><entry><id>tag:litteken.blog.co.uk,2006-04-16:/2006/04/16/morning_glory~732532/</id><title>morning glory</title><link rel="alternate" type="text/html" href="http://litteken.blog.co.uk/2006/04/16/morning_glory~732532/"/><author><name>litteken</name></author><published>2006-04-16T22:04:33+02:00</published><updated>2006-04-16T22:06:47+02:00</updated><content type="html">	&lt;p&gt;okazało się, że nie było mnie tam, gdzie świetnie się bawili, a może w odwrotnej kolejności i dobrze bawili się bo. idę leżeć, pić wodę, czytać nie to co powinnam i zatrważać się.&lt;/p&gt;
	&lt;p&gt;&lt;em&gt;kiedy zamykam oczy to świat mi się kołysze w przód i w tył.&lt;/em&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://litteken.blog.co.uk/2006/04/16/morning_glory~732532/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</content></entry></feed>
