wszystko nierealne.z łatwościa wypowiadam rzeczy.
boję się bardzo.a potem cieszę.nie mogłabym tu zostać.przypomniały mi się te lata spedzane an soiedlu, kiedy chodziło się po lody do sklepu a wszyscy jechali nad morze.nie chce tak.dlatego ta radość.i w ogóle.